Relacja z Rygi

Ryga to wbrew pozorm ciekawe miasto. foto: shutterstock


Nie ukrywam, że Ryga to miasto, które odwiedziłem poniekąd przy okazji. Chęć zobaczenia wszystkiego co nowe i nieznane przesądziła o tym, że w drodze z Wilna do Petersburga zatrzymałem się na dwie noce w łotewskiej stolicy. Nie miałem wielkich oczekiwań, zdawałem sobie sprawę, że nie będzie to Paryż ani Barcelona, ale liczyłem na fajny klimat i sympatycznych mieszkańców. Jak było? Zapraszam do lektury mojej relacji!

DOJAZD


Z Polski (Poznań lub Warszawa) do Rygi możemy dojechać już za 24zł w jedną stronę! Wszystko dzięki tanim biletom Simple Express (3 euro do Wilna i 3 euro Wilno-Ryga). Także choc wydaje się to mało prawdopodobne za transport w dwie strony możemy zapłacić zaledwie 48zł! Musimy być tylko czujni i pamiętać o tym, że w SE pierwsze pięć biletów na każdą trasę kosztuje zaledwie 3 euro (12zł). W drodze do Rygi konieczny będzie także przystanek – przesiadka w Wilnie. Czas ten spożytkować możemy na zwiedzanie miasta.

HOSTEL

Zdecydowaliśmy się na Riga Hostel w samym centrum miasta kilka minut spacerem od dworca kolejowego i autobusowego. Na przeciwko hostelu znajduje sie centrum handlowe, a tuż pod McDonald. Jak najbardziej mogę zarekomendować to miejsce. Oferował on typowo hostelowe pokoje z łazienką na korytarzu, jednak dla kogoś kto jest nastawiony na zwiedzanie i nie marnowanie czasu jest to miejsce jak najbardziej wystarczające. Personel był bardzo miły, rozmawiał zazwyczaj w języku angielskim, a także rosyjskim. Młode osoby pracujące w hostelu z przyjemnością doradzały i opowiadały o mieście. Ponadto do naszej dyspozycji było darmowe WiFi , śniadanie oraz kuchnia. To wszystko za 8 LVL (48zł) od osoby za noc. Tutaj ciekawostka – waluta łotewska jest jedną z najsilniejszych na świecie, 1 łat to ok. 6zł. Jest więc silniejsza nawet od brytyjskiego funta!

ATRAKCJE TURYSTYCZNE

Jak już wspomniałem Ryga to nie Paryż i raczej ciężko byłoby zapełnić kilka dni na miejscowe atrakcje turystyczne. Ja tak naprawdę spędziłem tam dwa wieczory i jeden dzień, który w całości poświęciłem na zwiedzanie miasta. Starówka jest urokliwa, ale nieduża. Spokojnie można ją obejść w kilka godzin, zatrzymując się po drodze na odpoczynek lub posiłek. Warto dojść nad rzekę, zobaczyć łotweski Parlament, główny plac miasta, ale najbardziej radzę po prostu spacerować po tym mieście, chłonąc jego…………….. Bez dwóch zdań nie jest to najpiękniejsze miasto w jakim byłem. Ma raczej w sobie coś z Wrocławia lub Krakowa. Niska zabudowa, przyjazny klimat i sympatyczną aurę w okresie świątecznym (nasza wycieczka odbyła się pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem).

Ciekawą atrakcją może być wizyta w miejscowym stacjonarnym cyrku, który mieści się przy ulicy Markela. Wieczorem na 1-2 LVL można tam wziąć udział w cyrkowym pokazie. 

WINE & DINE

Ryga z calą pewnością nie należy do tanich miast jeżeli chodzi o stołowanie się na mieście. Jest nieco drożej niż w Polsce, zwłaszcza w centrum miasta. My znależliśmy ciekawą restaurację przy rynku, gdzie wystawiony był ogromy bufet i zamawiało się to na co masz ochotę. Za obiad (szaszłyk, ziemniaki, surówka), napój I deser zapłaciłem ok 6 łatów (36zł). Dość dużo, a to i tak było jedno z tańszych miejsc. Co prawda jedzenie było smaczne i świeże, a knajpa aż pękała w szwach. W tym wypadku skorzystaliśmy z zasady. Idź tam gdzie dużo miejscowych. Pizza, fast-foody, chińszczyna – wszystko ok. 20-25% więcej niż w Polsce.

Ceny w supermarketach bardzo podobne do polskich. My robiliśmy zakupy w Rimi, które jest jedym z najpopularniejszych marketów na Łotwie.

ŻYCIE NOCNE

Ryga to miasto, które żyje nocą. Po zameldowaniu się w hostelu ruszyliśmy na nocną eksploracje miasta. Zostaliśmy poinstruowani gdzie iść I jakich miejsc unikać. Niestety po drodze natknęliśmy się na grupę miejscowych i Rosjan, którzy zabrali nas ze sobą. Jak się później okazało do dzielnicy, której w nocy wolelibyśmy nie odwiedzać. Była to okolica pełna kobiet lekkich obyczajów oraz podejrzanie wyglądających mężczyzn. Co prawda nasi towarzysze byli bardzo przyjaźni i sympatyczni, jednak my szybko się stamtąd zwinęliśmy. Ceny tak samo jak w przypadku jedzenia. Nieco wyższe niż w Polsce.

Drugi wieczór spędziliśmy już spokojniej szukając miejsca, gdzoe moglibyśmy w miłym towarzystwie napić się piwa. Niestety znalezienie takiego nie było łatwe. Miejsca poularne są stosunkowo niewielkie i bardzo zatłoczone.

OGÓLNE WRAŻENIE

W czasie naszego wyjazdu odwiedziliśmy cztery miasta (Wilno, Ryga, Tallin, Petersburg) i bez dwóch zdań Ryga robi z nich najmniejsze wrażenie. Samo miasto jest dość sympatyczne, jednak wygląda trochę tak jakby czas zatrzymał się tam 20 lat temu. Ludzie są dziwacznie ubrani, galerie handlowe pełne sklepów, które wyglądają jak z bazaru, w nocy jest dość niebezpiecznie i na pewno trzeba bardzo na siebie uważać. Jest to fajne miasto, ale skałamałbym, gdybym powiedział, że jak najszybciej chciałbym tam wrócić. Raczej znów poczekam na okazję odwiedzenia go np. w drodze do Rosji. Jako ciekawostkę dodam, że nie ma większych problemów z porozumiewaniem się po angielsku.

KALKULACJA

Przy obecnych cenach wyjazd do Wilna możemy zorganizować za naprawdę małe pieniądze. 3 euro za transport w jedną stronę, 10 euro za nocleg oraz 3 euro za powrót. Przy odrobinie szczęścia możemy więc wyjechać na weekend do Wilna za 26 euro (ok. 100zł). Naprawdę warto.


comments powered by Disqus
Tagi:

REKLAMA

Nasz kanał na YouTube


Facebook

 

REKLAMA
Booking.com

o autorze  |   o stronie  |   reklama  |   kontakt  |   polityka prywatności  |   Regulamin
Copyright 2012-2017 © TanieZwiedzanie.com. Wszelkie prawa zastrzeżone
×

Odbierz darmowego e-booka

Zapisz się na newsletter i otrzymaj darmowego e-booka "Ile to kosztuje?" - w którym liczymy, ile powinny kosztować wyjazdy do różnych miast w Europie. Dodatkowo czasem otrzymasz informację o promocyjnych lotach czy nowościach na stronie.