Relacja z Rygi

Ryga starówka

Panorama Rygi. Foto: Егор Журавлёв, flickr.com


Nie ukrywam, że Ryga to miasto, które odwiedziłem poniekąd przy okazji. Po drodze z Wilna do Petersburga zatrzymałem się na dwie noce w łotewskiej stolicy. Nie miałem wielkich oczekiwań, zdawałem sobie sprawę, że nie będzie to Paryż ani Barcelona, ale liczyłem na fajny klimat i sympatycznych mieszkańców. Jak było? Zapraszam do lektury mojej relacji z Rygi! 

Dojazd do Rygi

Z Polski do Rygi możemy dojechać już za złotych! Wszystko dzięki tanim biletom m.in. Ecolines. W drodze do Rygi konieczny będzie także przystanek – przesiadka w Wilnie. Czas ten spożytkować możemy na zwiedzanie miasta. Aby dowiedzieć się więcej na temat najtańszego dojazdu do Rygi, przeczytaj artykuł: Ryga - przewodnik turystyczny.

Ryga - hostel

Zdecydowaliśmy się na Riga Hostel w samym centrum miasta kilka minut spacerem od dworca kolejowego i autobusowego. Na przeciwko hostelu znajduje sie centrum handlowe, a tuż pod Mc Donald's. Jak najbardziej mogę zarekomendować to miejsce. Oferował on typowo hostelowe pokoje z łazienką na korytarzu, jednak dla kogoś kto jest nastawiony na zwiedzanie i nie marnowanie czasu jest to miejsce jak najbardziej wystarczające. Personel był bardzo miły, rozmawiał zazwyczaj w języku angielskim, a także rosyjskim. Młode osoby pracujące w hostelu z przyjemnością doradzały i opowiadały o mieście. Ponadto do naszej dyspozycji było darmowe WiFi , śniadanie oraz kuchnia. To wszystko za 8 LVL (48zł) od osoby za noc. Tutaj ciekawostka – waluta łotewska jest jedną z najsilniejszych na świecie, 1 łat to ok. 6zł. Jest więc silniejsza nawet od brytyjskiego funta! 

Ryga - atrakcje turystyczne

Jak już wspomniałem Ryga to nie Paryż i raczej ciężko byłoby zapełnić kilka dni na miejscowe atrakcje turystyczne. Ja tak naprawdę spędziłem tam dwa wieczory i jeden dzień, który w całości poświęciłem na zwiedzanie miasta. Starówka jest urokliwa, ale nieduża. Spokojnie można ją obejść w kilka godzin, zatrzymując się po drodze na odpoczynek lub posiłek. Warto dojść nad rzekę, zobaczyć łotewski Parlament, główny plac miasta, ale najbardziej radzę po prostu spacerować po tym mieście, chłonąc je. Bez dwóch zdań nie jest to najpiękniejsze miasto w jakim byłem. Ma raczej w sobie coś z Wrocławia lub Krakowa. Niska zabudowa, przyjazny klimat i sympatyczną aurę w okresie świątecznym (nasza wycieczka odbyła się pomiędzy Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem). Ciekawą atrakcją może być wizyta w miejscowym stacjonarnym cyrku, który mieści się przy ulicy Markela. Wieczorem na 1-2 LVL można tam wziąć udział w cyrkowym pokazie.  

Ryga - jedzenie

Ryga z całą pewnością nie należy do tanich miast jeżeli chodzi o stołowanie się na mieście. Jest nieco drożej niż w Polsce, zwłaszcza w centrum miasta. My znaleźliśmy ciekawą restaurację przy rynku, gdzie wystawiony był ogromy bufet i zamawiało się to na co masz ochotę. Za obiad (szaszłyk, ziemniaki, surówka), napój I deser zapłaciłem ok 6 łatów (36zł). Dość dużo, a to i tak było jedno z tańszych miejsc. Co prawda jedzenie było smaczne i świeże, a knajpa aż pękała w szwach. W tym wypadku skorzystaliśmy z zasady. Idź tam gdzie dużo miejscowych. Pizza, fast-foody, chińszczyzna – wszystko ok. 20-25% więcej niż w Polsce.  Ceny w supermarketach bardzo podobne do polskich. My robiliśmy zakupy w Rimi, które jest jednym z najpopularniejszych marketów na Łotwie. 

Ryga - życie nocne

Ryga to miasto, które żyje nocą. Po zameldowaniu się w hostelu ruszyliśmy na nocną eksploracje miasta. Zostaliśmy poinstruowani gdzie iść I jakich miejsc unikać. Niestety po drodze natknęliśmy się na grupę miejscowych i Rosjan, którzy zabrali nas ze sobą. Jak się później okazało do dzielnicy, której w nocy wolelibyśmy nie odwiedzać. Była to okolica pełna kobiet lekkich obyczajów oraz podejrzanie wyglądających mężczyzn. Co prawda nasi towarzysze byli bardzo przyjaźni i sympatyczni, jednak my szybko się stamtąd zwinęliśmy. Ceny tak samo jak w przypadku jedzenia. Nieco wyższe niż w Polsce.  Drugi wieczór spędziliśmy już spokojniej szukając miejsca, gdzie moglibyśmy w miłym towarzystwie napić się piwa. Niestety znalezienie takiego nie było łatwe. Miejsca popularne są stosunkowo niewielkie i bardzo zatłoczone. 

Ryga - ogólne wrażenie

W czasie naszego wyjazdu odwiedziliśmy cztery miasta (Wilno, Ryga, Tallin, Petersburg) i bez dwóch zdań Ryga robi z nich najmniejsze wrażenie. Samo miasto jest dość sympatyczne, jednak wygląda trochę tak jakby czas zatrzymał się tam 20 lat temu. Ludzie są dziwacznie ubrani, galerie handlowe pełne sklepów, które wyglądają jak z bazaru, w nocy jest dość niebezpiecznie i na pewno trzeba bardzo na siebie uważać. Jest to fajne miasto, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że jak najszybciej chciałbym tam wrócić. Raczej znów poczekam na okazję odwiedzenia go np. w drodze do Rosji. Jako ciekawostkę dodam, że nie ma większych problemów z porozumiewaniem się po angielsku. 

Ryga - kalkulacja

Przy obecnych cenach wyjazd do Wilna możemy zorganizować za naprawdę małe pieniądze. Jeżeli trafimy na tani transport, możemy pojechać do Rygi na weekend za około 300 PLN.


comments powered by Disqus
Tagi: Ryga   Łotwa  

REKLAMA

Nasz kanał na YouTube


Facebook

 

o autorze  |   o stronie  |   reklama  |   kontakt  |   polityka prywatności  |   Regulamin
Copyright 2012-2018 © TanieZwiedzanie.com. Wszelkie prawa zastrzeżone
×

Naucz się tanio podróżować - kup moją książkę!

Wydałem książkę. 288 stron praktycznej wiedzy, bez lania wody i ogólników. Dowiedz się, jak kupować tanie bilety lotnicze, spać niedrogo na całym świecie i jak najtaniej podróżować wewnątrz konkretnego kraju.

Cena 49.99zł, wysyłka w ciągu 24h.

KUP TERAZ